| Finał za tydzień |
|
|
|
CHOSZCZNO W ubiegły weekend wygrał Andrzej Sosiński, w sobotę triumfował Jan Dyszkiewicz, a wczoraj Jerzy Pilarski. W wędkarskim Pucharze Czterech Jezior jeszcze wszystko jest możliwe.
Tegoroczna edycja „Puchar Czterech Jezior” rozpoczęła się tydzień temu od łowienia na jeziorze Witoszyn. Chimeryczne brania ryb sprawiły, że późniejszemu zwycięzcy Andrzejowi Sosińskiemu do odebrania nagrody za pierwsze miejsce wystarczyło zaledwie kilkanaście płotek. On się cieszył, ale kilku innych nie złowiło ani jednej ryby. Zdecydowanie lepiej było w sobotę na jeziorze Klukom. Tu ryby złowili już wszyscy, ale by stanąć na podium trzeba było mieć nie tylko szczęście, ale także wykazać się sporą dozą umiejętności. Przy szybko topniejącym lodzie najlepiej poradził sobie Jan Dyszkiewiecz, który wygrał osiągając wynik 2600 pkt. Zwycięzca w tajemnicy przed rywalami zdradził nam, że do zanęty dodał specjalnego, tzw. „zimowego” aromatu, który miał utrzymywać ryby w jego łowisku. prowokować ryby do brań. Kolejne miejsca zajęli: Jerzy Pilarski 2280, Julian Wołejko 2240, Ryszard Mazur 2160, Ryszard Łydka 1920 i Eugeniusz Sosnowski 1840. Plusowa temperatura sprawiła, że w nocy z soboty na niedzielę prawie wszędzie stopniał śnieg, a pokrywa lodowa jeziora Raduń pokryta była kilkucentymetrową warstwą wody. Tu bezkonkurencyjnym okazał się J. Pilarski, który w tym dniu postanowił łowić tylko z gruntu. Jako jedyny co chwilę wyciągał z przerębli płotkę lub niedużego leszcza. Jak się później okazało komisja sędziowska zważyła mu dokładnie 3,9 kg (3900 pkt), o ponad kilogram więcej niż drugiemu E. Sosnowskiemu (2840). Kolejne miejsca zajęli R. Łydka 2620, J. Dyszkiewiecz 2560, Edmund Felusiak 2280 i J. Wołejko 2260. W najbliższą niedzielę ostatnie zawody z cyklu „Pucharu Czterech Jezior” rozegrane zostaną na jeziorze Żeńsko. Po wynikach osiągniętych w opisanych wyżej trzech edycjach widać, że do końcowego zwycięstwa pretenduje co najmniej pięciu zawodników. (teka)
Tags:
|












